Propozycje
Warto poczytać
O przewodniku
Lista mailingowa
Licznik
galerie
|
To i owo o Tatrach - Gerlach
GERLACH (2654 m. npm)Ludwig Greiner, zarządca leśny w dobrach księcia sasko-koburskiego, miał dosyć ciekawe hobby. Kiedy wychodził na jakiś szczyt górski, lubił po amatorsku mierzyć wysokości otaczających wierzchołków. Dziesiątego sierpnia 1837 r. dzień był ciepły i słoneczny, więc ze szczytu Łomnicy widać było całe morze szczytów. Greiner przekonany, że siedzi na najwyższym szczycie Tatr, dokonywał swoich ulubionych pomiarów. W momencie, gdy wycelował przeziernik swojego półkola mierniczego na szczyt Gierlacha, zdumiał się. Okazało się, że wysokość tego szczytu jest większa niż wysokość Łomnicy! Tak zaczęła się wielka historia najwyższego szczytu Karpat. 1. TROCHĘ SYSTEMATYKI, CZYLI TOPOGRAFIA MASYWUMasyw Gierlacha wznosi się ponad dolinami: Wielicką na wschodzie, Batyżowiecką na zachodzie i Kaczą (odnoga doliny Białej Wody) na północnym zachodzie. Najwyższy szczyt Karpat wznosi się w bocznej grani, wybiegającej na południowy wschód od głównej grani Tatr. Jego zwornikiem jest potężny szczyt Zadniego Gierlacha (ok. 2640 m.), leżącego już w głównej grani i oddzielonego od Batyżowieckiego Szczytu (2458 m.) na zachodzie Batyżowiecką Przełęczą i od Litworowego Szczytu (2431 m.) na północy Litworową Przełęczą. W zachodniej grani Zadniego Gierlacha spośród drugorzędnych turniczek wyróżnia się charakterystyczna, dwuwierzchołkowa Targana Turnia. Z kolei północna grań opada ku Litworowej przełęczy szeregiem wierzchołków; we właściwy masyw Zadniego Gierlacha oprócz głównego (płd.) wierzchołka wpisują się: grzebień Jurgowskich Czub, Lawinowy Szczyt (2635 m.) i Gierlachowska Kopa (2630 m.). Dalej, ku przełęczy opadają jeszcze Wyżnia (2590 m.) i Niżnia (2547 m.) Wysoka Gierlachowska oraz charakterystyczna Wielicka Turniczka. Dalej, za Litworowym Szczytem główna grań zakręca ku wschodowi i poprzez Wielicki Szczyt (2320 m.) osiąga popularną turystycznie przełęcz - Polski Grzebień (2208 m.). Granią od Polskiego Grzebienia prowadzi najpiękniejsza z łatwych wspinaczkowych dróg na Gierlach, tzw. droga Martina lub "Martinovka". Zadni Gierlach oddzielony jest od Gierlacha (Wielkiego Gierlacha, 2654 m.) głębokim wcięciem Przełęczy Tetmajera (2593 m.), nadającym całemu masywowi bardzo charakterystyczny profil. Przełęcz otrzymałą swoją nazwę w 1902 r., na cześć słynnego piewcy Tatr - Kazimierza Tetmajera. Kulminacja całego masywu wznosi się bezpośrednio za przełęczą. Wprawdzie aktualnie obowiązujące pomiary ujęły jej prawie 10 metrów (wg. dawniejszych danych Gierlach mierzył 2663 m.), jest to niewątpliwie najwyższy wierzchołek Tatr. Na południe od Wielkiego Gierlacha wznoszą się jeszcze dalsze wierzchołki - Pośredni Gierlach (2642 m.) i Mały Gierlach (2608 m.). W tym ostatnim grań rozchodzi się na dwa ramiona. Grań płd-zach. opada ku Przełączce pod Małym Gierlachem (2550 m.) a dalej wypiętrza się w pięć Urbanowych Turni (wzięły one swą nazwę od przydomku jednego z pierwszych zdobywców szczytu - Martina Spitzkopfa, zwanego Urbanem) i Urbanową Czubę. Z kolei płd-zach. grań opada z Małego Gierlacha na Lawiniastą Przełączkę (ok. 2545 m.), charakterystyczną dzięki opadającemu z niej na stronę Doliny Wielickiej potężnemu Żlebowi Karczmarza; za nią wznosi się trójwierzchołkowa Ponad Kocioł Turnia, ograniczona od południa Przełączką nad Kotłem (punkt ważny, ponieważ dociera tu turystyczna droga na Gierlach przez Wielicką Próbę). Dalej wznosi się masyw Ponad Ogród Turni (2425 m.), obejmujący trzy Ponad Próbę Turnie, właściwą Ponad Ogród Turnię z jej przedwierzchołkami i ostatnie wyraźne wzniesienie grani - Ponad Staw Turnia. Nietypowe nazwy szczytów w tej grani pochodzą od charakterystycznych miejsc nad którymi one górują, a zatem: Kotła Gierlachowskiego (patrz niżej), Ogrodu Wielickiego (bujna łąka w środkowym piętrze Doliny Wielickiej), Wielickiej Próby (ścianki, którą pokonują turyści w drodze na Gierlach) i wreszcie Wielickiego Stawu. Dwie opadające od Małego Gierlacha granie ograniczają wybitny, wysoko zawieszony Gierlachowski Kocioł, jeden z najbardziej charakterystycznych elementów masywu, dzięki któremu nie sposób pomylić go z czymś w panoramie z południa. 2. ZDOBYWCYPierwsze wejście ludzkie na szczyt Gierlacha odbyło się bez echa i przez długi czas nie było zauważane. Przyczyna była prosta: dokonali tego kłusownicy. Przy okazji polowania na kozice, pięciu młodych strzelców ze Spisza: Johann Still, nauczyciel z Nowej Leśnej, Gelhof, przedsiębiorca budowlany, Martin Spitzkopf, młynarz z Wielkiego Sławkowa, i jeszcze dwóch nieznanych z nazwiska, w 1834 roku osiągnęło szczyt. To pierwsze wejście było przez wiele lat kwestionowane i nawet jeszcze Witold Henryk Paryski w swym przewodniku "Tatry Wysokie" jako pierwsze podaje wejście Zygmunta Bośniackiego i ks. Wojciecha Grzegorzka w 1855 r. Którędy prowadziła droga pierwszych zdobywców? Prawdopodobnie inaczej niż obecnie używane, "standardowe" drogi przez Wielicką i Batyżowiecką Próbę. Still z towarzyszami szedł przez Gierlachowski Kocioł, z obejściem Urbanowych Turni na Przełączkę pod Małym Gierlachem i dalej podobnie jak obecną zwykłą drogą, obchodząc grań Pośredniego Gierlachu, na główny wierzchołek. Tak też wchodzono na Gierlach do lat 80. XIX w. W 1874 r. węgierski alpinista Mor Dechy wraz z kilkoma przewodnikami, między innymi Stillem, pokonał jako pierwszy drogę z Wielickiej Doliny, przez tzw. Wielicką Próbę, czyli kilkunastometrową ściankę wyprowadzającą do Wielickiego Żlebu i dalej na Przełączkę nad Kotłem. Wtedy było to wejście rekordowe zwłaszcza, że nie było sztucznych ułatwień w postaci klamer i łańcuchów. Walery Eliasz, nieco zgorszony wyczynem Dechy'ego, tak pisał: "Dechy nie wiadomo dlaczego, mając przewodnika, który już był na Gierlachu, wyszukał inną drogę, gorszą, którą tylko z pomocą liny można przejść, a wracać jak przyznaje było niepodobieństwem. Po co tu szukać niebezpieczeństwa, kiedy o to najłatwiej wszędzie po Tatrach, a skoro do Kotła dostać się można łatwo i z dolnego piętra doliny Wielkiej, dziwactwem nazwać wypada wchodzenie doń przez turnie na złamanie karku". Drogę Dechy'ego zaopatrzono później (1880 r., 1892 r. i później) w stalowe ubezpieczenia, a nawet wyznakowano farbą. Wielką i historyczną drogą można nazwać wejście Ludwiga Darmstadtera w 1899 r. Wraz ze wspomnianym wcześniej Augustem Otto i przewodnikiem z Alp Hansem Stabelerem (znanym również pod nazwiskiem Johann Niederwieser) przeszedł on wielki żleb o alpejskim charakterze, wcinający się we wschodnią ścianę masywu i wyprowadzający na Lawiniastą Przełączkę pod Małym Gierlachem. Żleb ten, o długości 800 metrów i wysokości 500 m, przez cały rok wypełniony jest śniegiem, wymaga więc umiejętności poruszania się w lodowo-śnieżnym terenie, a poza tym ma zwyczaj "pluć" lawinami wytapiających się spod pokrywy śnieżnej kamieni. Liczne obiektywne niebezpieczeństwa, a także trudności drogi spowodowały, że żleb dzielnie odpierał ataki taterników. Już w 1888 roku próbowali go pokonać przewodnicy spiscy, lecz próba ta skończyła się tragedią: spadając po lodzie zginął Johann Mahler ze Smokowca. Ludwig Darmstadter był jednak doświadczonym wspinaczem, mającym na swoim koncie wiele pierwszych przejść w Alpach, przywiózł ze sobą też dobrego przewodnika alpejskiego. To właśnie ów przewodnik, Stabeler walnie przyczynił się do sukcesu wyprawy. Przez cały czas prowadził obydwu "panów" rąbiąc stopnie w śniegu i wynajdując drogę. Oczywiście, zgodnie z obowiązującymi wtedy zasadami etyki taternickiej, po osiągnięciu przełęczy udali się na szczyt. 3. NIE ZAWSZE NAZYWANO GO GIERLACHEMJak ten szczyt się nazywa? Wydawało by się, że to oczywiste: przecież Gierlach! Sprawę nazewnictwa komplikuje jednak kilka faktów. Po pierwsze, podnóża tej góry zamieszkiwane były od dawna (na pewno od XIII wieku) przez kilka narodowości, z których każda tworzyła swoją nazwę ludową. Po drugie, nazwy te były zapisywane przez kronikarzy, kartografów, podróżników i badaczy nie zawsze rzetelnie; często je przekręcano i mylono z nazwami innych obiektów. Po trzecie wreszcie, od XIX wieku zdarzały się co pewien czas próby urzędowego lub umownego przemianowywania Szczytu. Jak zatem powinniśmy go nazywać? 4. CZYM PRZYOZDABIANO SZCZYT ?Oprócz zwykłego metalowego znaku, oznaczającego punkt wysokościowy 2654,3 m. npm, na wierzchołku Gierlacha stoi obecnie 1,5-metrowy metalowy krzyż, ustawiony 29 sierpnia 1997 r., w 53 rocznicę Słowackiego Powstania Narodowego, przez słowackich ratowników i przewodników. Nie jest to jedyny obcy element stojący tam na przestrzeni ostatnich stu lat. Pierwszą ze znanych "ozdób szczytowych" była pamiątkowa tablica umocowana 17 sierpnia 1896 r. Upamiętniała ona 1000-lecie królestwa Węgier. Tablica o wymiarach 80/60/8 cm i ciężarze 150 kilogramów, wykonana z ciemnego diorytu, przedstawiała herb Węgier i odpowiedni napis w języku węgierskim. Uroczystość odsłonięcia tablicy odbyła się dzień później, bowiem 18 sierpnia był dniem urodzin cesarza. Tego samego dnia w śląskim Schronisku delegaci MKE (Węgierskiego Towarzystwa Karpackiego) uchwalili zmianę nazwy szczytu na Ferenc Jozsef csucs. Około rok później umocowano na wierzchołku drugą tablicę, nieco mniejszą, z nową nazwą szczytu. Nie utrzymała się ona jednak długo, bo już we wrześniu 1900 roku Kazimierz Brzozowski, Stanisław Eliasz-Radzikowski, Klimek Bachleda i Jędrzej Obrochta zrzucili ją w przepaść, do doliny Batyżowieckiej. Większą tablicę rozbito i również zrzucono w lipcu 1920 r. Data utworzenia: 20/09/2005 @ 18:06
| przewodnik Marta
Galeria
Szukaj
Kalendarz
Kontakt
kontakt: tel 0604 575 649 e-mail:managlik@wp.pl 018 20 77011 wew.451 ( rano do godz. 8 lub wieczorem po 20 ) Specyfika pracy przewodnika sprawia, że rzadko jest dostępny pod stacjonarnym telefonem | ||||

A może masaż klasyczny




odwiedzający
Góra