Chałubiński Tytus (29 XII 1820 Radom - 4 XI 1889 Zakopane, pochowany na starym cmentarzu). Znakomity lekarz i botanik, wielki społecznik, wybitny taternik, jeden z czołowych badaczy Tatr, dla rozwoju Zakopanego i poprawy bytu górali podhalańskich; jedna z najbardziej zasłużonych postaci. Szkołę średnią skończył w Radomiu w 1838. Po studiach lekarskich i botanicznych w Wilnie 1838-40, Dorpacie 1840-42 i Würzburgu 1842-44 osiadł w 1845 w Warszawie, zdobywając tam sławę wspaniałego lekarza i ofiarnego działacza w różnych dziedzinach życia naukowego i społecznego. W latach 1859-71 był prof. chorób wewnętrznych kolejno: w Warszawskiej Akademii Medyko-Chirurgicznej 1859-62, Szkole Głównej Warszawskiej 1862-69 i Uniwersytecie Warszawskim 1869-71. W 1871 nastąpiła rusyfikacja Uniwersytetu Warszawskiego i profesorowie mieli odtąd wykładać tylko po rosyjsku, ale mimo to Chałubiński chciał nadal pozostać profesorem tej uczelni i uczyć młodzież polską, choćby po rosyjsku, został jednak przez władze rosyjskie niespodziewanie dla siebie usunięty z uniwersytetu. Dymisji udzielono mu rzekomo na jego własną prośbę, co było nieprawdą. Działalność Chałubińskiego na polu medycyny była wszechstronna: lekarska (rozległa praktyka prywatna oraz praca w szpitalach i klinikach), dydaktyczna, organizacyjna i naukowa (referaty na posiedzeniach towarzystwa lekarskiego i publikacje). Oprócz szeregu prac lekarskich, m.in. o cholerze i malarii, wydał rozprawę „Metoda wynajdywania wskazań lekarskich” (W-wa 1874). Publikował głównie po polsku, ale także po niemiecku i rosyjsku. W 1848 Chałubiński udał się potajemnie na Węgry i uczestniczył tam w powstaniu jako lekarz, a w 1849 wrócił do Warszawy. Wiadomość ta jest potwierdzona tradycją utrzymującą się w rodzinie Chałubińskich na skutek jego własnych opowiadań, a także zaświadczeniami osób spoza rodziny, np. Wojciecha Kossaka. Natomiast o rzekomym powrocie Chałubińskiego z Węgier przez Tatry nie ma żadnych konkretnych danych, i sam Chałubiński nigdy nie wspomniał, że był w Tatrach czy Zakopanem przed 1852. W 1848 Chałubiński miał też jakieś kontakty ze spiskowcami, za co w 1852 był pod krótkotrwałym nadzorem policyjnym władz rosyjskich. Także w 1862 może miał on niejakie kontakty ze spiskowcami, ale nie należał do żadnego tajnego stowarzyszenia i był przeciwny wybuchowi Powstania Styczniowego (1863), gdyż uważał, że skończy się katastrofą narodową. Był jednak w czerwcu 1863 uwięziony przez władze rosyjskie i następnie nakazano mu wyjazd za granicę, ale już w październiku 1864 mógł wrócić do Warszawy. Chałubiński poznał Tatry po raz pierwszy na wycieczkach w 1852 (?), 1857 (gdy spędzał wakacje w Szczawnicy) i 1858. Być może w 1852 (co jest wątpliwe) i na pewno w 1857, było to w towarzystwie botanika Jerzego Alexandrowicza i mineraloga Karola Jurkiewicza, a w 1858 Aleksandra Balickiego. Zachętą do zwiedzenia Tatr w 1852 czy 1858 była lektura pracy Ludwika Zejsznera: „Podhale i północna pochyłość Tatrów czyli Tatry polskie” (1849, 1851 i 1852). Ponowne zainteresowanie Tatrami wywołała u Chałubińskiego lektura przewodnika tatrzańskiego Walerego Eljasza z 1870. Od 1873 zaczął Chałubiński corocznie przyjeżdżać na wakacje do Zakopanego, skąd robi wycieczki w Tatry. W 1879 rozpoczął budowę własnego domu w Zakopanem, a w 1887 osiadł w Zakopanem na stałe i tamże zmarł. Właściwym okresem tatrzańskim w życiu Chałubińskiego są więc lata 1873-89. Były to czasy, kiedy chodziło się po Tatrach tylko z przewodnikiem, a schroniska dopiero zaczęto stawiać. Już ks. Józef Stolarczyk chodził po Tatrach w gronie kilku przewodników, a Chałubiński rozwinął styl wielkich kilkudniowych wypraw z całą gromadą górali: przewodników, muzykantów, tragarzy itd. Tatry dla Chałubińskiego stanowiły razem z góralami jedną nierozłączną całość. Wyprawa taka składała się zwykle z kilku turystów i kilkunastu górali, wśród których bywał słynny Sabała i najlepsi ówcześni przewodnicy: Maciej Sieczka, Szymon Tatar starszy, Wojciech Roj, Jan Gronikowski, Wojciech Ślimak, Jędrzej Wala młodszy, Bartłomiej Obrochta i inni. Zawsze była kapela góralska (której przewodził Obrochta) i tragarze odbywający równocześnie praktykę na przewodników. Nocowano zwykle przy ognisku. Jak taka wyprawa przebiegała opisał sam Chałubiński w artykule „Sześć dni w Tatrach” (1879), opisali też towarzysze jego wycieczek, np. Walery Eljasz i Bronisław Rejchman. Towarzyszami Chałubińskiego na jego wyprawach w Tatry bywali też ks. Józef Stolarczyk, August Wrześniowski i inni, również syn Chałubińskiego, Ludwik. Niektórzy turyści naśladowali styl Chałubińskiego w urządzaniu wycieczek. Jego obóz w Tatrach odmalował Tadeusz Ajdukiewicz na jednym ze swych obrazów, a Walery Eljasz przedstawił na rysunku. Chałubiński był chyba na wszystkich wówczas zwiedzanych przez turystów przełęczach i szczytach tatrzańskich, a poza tym odkrywał też i nowe drogi (np. w 1880 na Lodowy Szczyt wprost od pd.-wsch., z przewodnikiem J. Walą młodszym), albo jako pierwszy turysta przechodził drogi dotąd znane jedynie góralom-kłusownikom (np. przez Kozią Przełęcz ok. 1875). Swym przykładem pociągnął innych do uprawiania turystyki w Tatrach, a jego wycieczki odegrały dużą rolę w wyszkoleniu górali na dobrych przewodników. Chałubiński stał się postacią niezmiernie popularną nie tylko wśród ludności góralskiej, ale w całej Polsce. Nazywano go „królem Tatr". Wycieczki tatrzańskie były dla Chałubińskiego także sposobnością do zbierania okazów mineralogicznych oraz do studiowania i zbierania mchów. Oprócz mniejszych ogłosił dwie duże prace o mchach tatrzańskich, obie wysoko oceniane. Wartościowym dodatkiem do drugiej pracy jest spis geograficzny nazw tatrzańskich (którym poświęcał specjalną uwagę) oraz duża mapa Tatr. Jego kolekcje minerałów i mchów stały się jedną z podstaw zbiorów Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem. Interesował się Tatrami i Podhalem wszechstronnie i niejeden uczony zachęcony przez niego prowadził badania na tym terenie: Józef Rostafiński (barwne śniegi), August Wrześniowski (etnografia, gwara, zoologia), Bronisław Znatowicz (geologia), Kazimierz Łapczynski (flora), Eugeniusz Dziewulski (stawy), Antoni Ślósarski (zoologia), Jan Kleczyński (pieśni góralskie) itd. Rozwój badań naukowych w Tatrach w II poł. XIX w., to w niemałej mierze zasługa Chałubińskiego. Działalność Chałubińskiego na terenie samego Zakopanego i Podhala była także bardzo ożywiona i różnorodna. W 1873 pomógł stłumić epidemię cholery (w tymże roku, ale wcześniej postawił na Gubałówce żelazny krzyż nie mający z tą epidemią nic wspólnego), ściągał zdrowych i chorych do Zakopanego, przyczynił się do uznania Zakopanego za stację klimatyczną, był jednym z założycieli Szkoły Snycerskiej (późniejszej Szkoły Przemysłu Drzewnego), przyczynił się do powstania Szkoły Koronkarskiej, założył dla górali kasę pożyczkową, zabiegał o podniesienie rolnictwa, był jednym z założycieli Towarzystwa Tatrzańskiego (w 1877 mianowano go członkiem honorowym) itd. Tę działalność Chałubińskiego streścił Stanisław Witkiewicz słowami: „Nie ma zresztą w Zakopanem takiej dobrej sprawy, która by nie była przez niego zapoczątkowana lub przeprowadzona". Chałubiński jest nieraz nazywany „odkrywcą" Zakopanego i Tatr. W powiedzeniu takim jest przesada, gdyż Zakopane i Tatry już wcześniej były znane i propagowane przez innych ich miłośników, istniała już duża literatura o tych górach i nawet drukowane przewodniki, jednakże niewątpliwą zasługą Chałubińskiego jest to: „że Tatry są już czymś niezbędnym w życiu naszego społeczeństwa, że lud zakopiański znalazł środki podniesienia dobrobytu i oświaty" (S. Witkiewicz). W dziejach Tatr i Zakopanego nie ma drugiej postaci, która by odegrała tak ważną i wielostronną rolę jak Chałubiński. Dla uczczenia zasług Chałubińskiego nazwano jego imieniem Muzeum Tatrzańskie, sanatorium i ulicę w Zakopanem, postawiono w Zakopanem dwa pomniki, jedną z przełęczy tatrzańskich nazwano Wrotami Chałubińskiego, a Niemcy nazwali Mięguszowiecki Szczyt i Wyżnią Mięguszowiecką Przełęcz - Chałubiński Spitze i Chałubiński Scharte. Na jego też cześć botanik Marian Raciborski nazwał odkrytą przez siebie tatrzańską roślinę kopalną skrzypem Chałubińskiego (Eąuisetum Chałubińskii), a botaniczka Jadwiga Wołoszyńska nazwała opisane przez siebie nowe gatunki bruzdnic: Peridinium Chałubińskii i Chalubińskia tatrica. Obecnie Chałubiński jest uczczony nazwami ulic w 5 miastach, nazwami 5 szpitali oraz liceum w Radomiu. Wybito na jego cześć medale, jego podobizna ukazała się na znaczkach pocztowych, urządzono poświęcone jego działalności sesje naukowe i wystawy, napisano o nim wiersze, a także życiorysy zbeletryzowane: „Zapiski warszawskiego konsyliarza” Marcina Łyskanowskiego (1965), „Lekarz starej Warszawy” Danuty Bieńkowskiej (1970), „Tytus Chałubiński” Barbary Petrozolin-Skowrońskiej (1981). Również literatura wspomnieniowa i biograficzna o Chałubińskim jest bogata; przykładowo można wspomnieć o broszurze Ignacego Baranowskiego „Tytus Chałubiński” (Petersburg 1890 i W-wa. 1907) oraz o książce Ferdynanda Hoesicka „Legendowe postacie zakopiańskie” (1922 i 1959).